Interesuje mnie człowiek konkretnie osadzony w swojej przestrzeni.
Józef Opala

Józef Opala jest artystą rzeźbiarzem, który w sposób szczególny związał swoją twórczość z miejscem urodzin, dzieciństwem, tradycją kulturową, niepowtarzalnym klimatem stron rodzinnych. Owo zakorzenienie ujawił już bardzo wcześnie, gdy swoich dyplomowych prac rzeźbiarskich nie bronił w murach Akademii, lecz pośród pól rodzinnych Męczennic, odwołując się do miejscowego krajobrazu z wpisanymi weń kapliczkami przydrożnymi spotykanymi na swoich ścieżkach artystycznej wrażliwości.

Zapamiętanie swoje i rzeźbiarską wyobraźnię realizował wówczas w cyklu Madonny przepełnionym symbolicznością i refleksją wokół idei pramatki. Jego ekspresja zbudowana została wokół najważniejszych "detali": twarzy, rąk, wyrazu poprzez sylwetkę, gest, mimikę (…). Motyw rąk pojawia się często u autora, m. in. w medalu poświęconym Aleksandrowi Patkowskiemu, który drżącym gestem wychudłych dłoni zamyka w papier ostatnie słowa "duchem jestem z wami". Natomiast Pokłonne ojcu - to demonstracja rąk w uskrzydlonym geście, niby oranta zdolnych do pracy, ale i do modlitwy.

Myśl o własnych korzeniach zaowocowała portretami Chopina, Reymonta, Żeromskiego, Witkiewicza, jak również ludzi Sandomierszczyzny - związanych z ziemią, kulturą, ruchem ludowym. W portretach tych została wyeksponowana duchowa sfera przedstawionych jako ludzi myśli i aktywności pośród innych i wobec innych. Stąd zdeformowane torsy ze śladami obumierającego piękna, refleksyjne twarze przesycone mądrością życiowych doświadczeń, ponadczasowość ciągle odradzającego się krajobrazu (…).

Szczególnym rodzajem duchowej autobiograficznej refleksji jest cykl plakiet poświęconych Witkacemu, w którym realność miesza się z wyobraźnią, fakty z legendą, współtworząc nowy sens - prawdę człowieka uwikłanego w kulturę i sztukę (…).

Marian Rumin